Jak z trudnej sytuacji wyjść z twarza...
w serwisie internetpr.pl



Kategorie: Wszystkie | Case study | Literatura | Moim zdaniem | O tym blogu | Warsztat
RSS
środa, 16 maja 2007
Śledzie lepsze niż marchewki

Na swoich stronach Ikea poinformowała, że wycofuje z rynku marynowane śledzie ponieważ - uwaga! - znaleziono w nich duże kawałki szkła! Potencjalnie niezła afera: produkt spożywczy, zagrożenie zdrowia i życia, wielki międzynarodoway koncern - wszystko czego potrzeba mediom aby rozwinęła się sytuacja kryzysowa jak się patrzy! I co? I nic :-) Afery nie ma i IMHO nie będzie.

Szwedzki koncern postawił bowiem na otwartość i sam poinformował o wszystkim nie tylko na swoich www ale także stosownym komunikatem prasowym. I tym samym zmniejszył o połowę atrakcyjność tego tematu dla mediów. No bo co to za afera, o której sam zainteresowany grzecznie pierwszy informuje? Kiedy ktoś ukrywa, kręci - a mediom uda się coś ujawnić - wtedy jest temat. A tak, to co za atrakcja?... No i w efekcie nikt prawie śledzikami w wiekszych mediach się nie zajął :-)

Nasz rodzimy Marwit przekonał się natomiast niedawno w podobnej sytuacji, czym może skutkować próba "przeczekania" afery, nie informowania, bo może nikt nie zauważy i strategia nabierania wody w usta, kiedy już się wyda. Efekt był taki, żę info o wpadce Marwitu gościło we wszystkich ważnych mediach (łącznie z głównymi wydaniami dzienników TV!), a drugie tyle hałasu zrobili konsumenci na internetowych forach, listach dyskusyjnych itd.

Egzamin z crisis management szwedzkie śledzie zdały niestety lepiej niż polskie marchewki :-)

01:41, sebastianluczak , Case study
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 kwietnia 2007
Fouks o zarzadzaniu komunikacją w kryzysie

 We wczorajszym (04.02.2007) Pulsie Biznesu Małgorzata Mierżyńska rozmawia ze Stephanem Fouksem - dyrektorem zarzadzajacym i jednym z ojców ogromnego sukcesu Euro RSCG w ostatnich latach.

Rozmowa dotyczy w głownej mierze komunikacji kryzysowej, ale niestety ślizga się po powierzchni tematu - co prawda jest tak siłą rzeczy w krótkim wywiadzie, ale żal... Bo to gość, którego naprawdę warto by było posłuchać. Skoro jednak nie ma czasu na wgłębianie się w niuanse, Fouks zwraca uwagę na rzeczy kluczowe. Za czynnik decydujący o sukcesie komunikacji w kryzysie uważa właściwy dobór trzech elementów: komunikatu (treści), czasu jego ogłoszenia i mediów. I choć nie jest to stwierdzenie jakoś ogromnie odkrywcze, to podoba mi się jego precyzja. Tym bardziej, że mówiąc o mediach Fouks ma na myśli nie tyle ich zasięg co specyfikę jako kanału komunikacji: "Telewizja to obraz i emocje (...) Prasa pozwala na wyłożenie racjonalnych argumentów, radio na ich zrozumienie, a internet jest po trosze sumą wszystkich mediów".

Miałem też taką małą osobistą satysfakcję ;-) kiedy na pierwsze pytanie "Jak się bronić przed kryzysem" Fouks odpowiada zaczynając od: "Jedyną skuteczną bronią jest prawda. Kłamstwo wcześniej czy później wychodzi na jaw i zwraca się przeciwko tym, którzy się go dopuścili". Bardzo to miłe, kiedy guru tak mówi, bo w moim osobistym Dekalogu Komunikacji Kryzysowej na miejscu pierwszym także umieściłem hasło "Nie kłam" :-)

11:35, sebastianluczak , Literatura
Link Dodaj komentarz »
Dekalog komunikacji kryzysowej ujawniony! :-)

Poniższa zagadka - wyjaśniona :-) Wiadomo już kto XXX i co za magazyn YYY :-)

A mój Dekalog Komunikacji Kryzysowej brzmi:

  1. Nie kłam
  2. Nie bagatelizuj, nie próbuj przeczekać
  3. Jak najszybciej zabierz publicznie głos w sprawie
  4. Stwórz plan i go realizuj, myśl o krok do przodu
  5. Komunikuj jednym głosem
  6. Prowadź dzialog, a nie monolog
  7. Nie snuj spekulacji i nie stawiaj hipotez
  8. Nie zapominaj o komunikacji wewnętrznej
  9. Unikaj wchodzenia w konflikty
  10. Myśl o tym, co będzie potem - walczysz o swój wizerunek PO kryzysie
10:36, sebastianluczak , Moim zdaniem
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 lutego 2007
Dekalog komunikacji kryzysowej

Zainspirowany przez red. XXX* z YYY'a zastanowiłem się i ułożyłem dekalog komunikacji w kryzysie, taką swoja wersję porad, zasad i ostrzeżeń. Banalnych czy mniej oczywistych, łatwych czy trudniejszych do spełnienia - w każdym razie dziesięć rzeczy, które moim zdaniem są podstawą udanego zarządzania komunikacją w kłopotach. Dodatkowo uporządkowałem te zasady według ich ważności - oczywiście w mojej osobistej opinii. Co się tam znalazło? Nie powiem przed ukazaniem się lutowego marcowego YYY'a ;-) (red. XXX wytłumaczył mi, że YYY który wychodzi w polowie lutego to numer marcowy :-))

Ale postanowiłem ten pomysł rozwinąć i wytłumaczyć się czemu właśnie te, a nie inne przykazania, czemu w takiej a nie odwrotnej kolejności. Jednym słowem do każdego z moich dziesięciu prawideł komunikacji w kryzysie dopisze szerszy komentarz. I będę tu wrzucał. Niebawem pierwszy oddzinek! :-)

* "Ja nie wiem czy to wejdzie na 100 proc.! Ja mam nad sobą szefa, który ma szefa, który ma szefa... Nie pisz jeszcze że to będzie na pewno!" - tak zareagował red. XXX na pierwszą wersję  wpisu, więc utajniłem dane :-D

16:34, sebastianluczak , Moim zdaniem
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 stycznia 2007
Mów pierwszy!

Jeśli się da, zabieraj w sprawie glos jako pierwszy - to jedno z bardzo ważnych prawideł PR, szczególnie trafne w przypadku komunikacji kryzysowej. Kto mówi pierwszy, ten ustala wyjściową sytuaję, określa opinię, od której zaczyna się dyskusją i stanowisko do którego następni zainteresowani będą się odnosić.

Przykład Balcerowicza i raportu "NBP 2001-2006", o którym dziś pisałem na blogu medialnym. Po jego wydaniu oponenci Balcerowicza nie będą mogli np. dystrybułować ocen opartych na przekłamaniu lub manipulacji faktami (a w każdym razie możłiwości te bardzo się ograniczą)...

Porównanie scenariuszy:

Balcerowicz odchodzi z NBP. Pojawiają się oceny jego prezesury. Do mediów trafia także opinia prof. X - niechętnego Balcerowiczowi - zawierająca niescisłości faktograficzne.

scenariusz bez raportu                      

1. Media publikują opinię prof. X

2. Becerowicz odpowiada na zarzuty i prostuje nieścisłości - ale dopiero w kolejnym wydaniu! (albo jeśli nawet już w tym samym materiale, ale postawiony w pozycji tłumaczącego się

 scenariusz z raportem                    

1. Dziennikarz sięga do raportu, który dostał z NBP i porównuje dane

2. Dziennikarz wraca do prof. X z pytaniem o nieścisłości

3. Media publikują materiał porównujący ocenę prof. X i ocenę z raportu NBP

 

14:37, sebastianluczak , Warsztat
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 stycznia 2007
Marketing -2.0, czyli Vista wio!

Naprawdę... W to aż trudno uwierzy, jak powoli niektórzy się uczą :-) Oto na ścieżkę marketingu z wykorzystaniem blogsfery i social media wkracza Microsoft wsparty wiedzą i doświadczeniem światowego guru PRu w internecie - agencji Edelman...

 No i cóż tam wymyśliły tęgie głowy połączonych dwóch rynkowych gigantów? Otóż żeby promować Vistę rozdano 90 wybranym blogerom... laptopy. Po 2000$ każdy :-) Czasem wydaje mi się, że niektórzy mają po prostu za dużo pieniędzy, żeby mieć pomysły! Po co głowkować przy jak się ma tyle kasy do wydania? :-))

A jak sprawa wyszła na jaw i blogerzy masowo zaczęli wyrażać swoje krytyczne opinie o tej wątpliwej etycznie inicjatywie (np. Long Zheng, Dan WarneRobert Scoble, Slashdot) to nasi giganci marketingu... się obrazili i zażądali zwrotu :-) A jak się wszyscy zaczęli śmiać, to... powiedzieli że jednak nie chcą, żeby zwracać

PS1. Zabawnego prztyczka Microsoftowi zaserwował autor bloga Laughing Squid - wystawił laptopa na eBay przeznaczając dochód na rzecz The Electronic Frontier Foundation :-)) A co zrobią inni?

PS2. Na blogu Richarda Edlemana - ciagle nic... :-) Ale przecież nie ma się co dziwić po wpadce z Wal-Markiem też na lakoniczny komentarz trzeba było poczekać z tydzień :-)) Ma rację Lost Remote - agencja Edelman jest impregnowana na uczenie się na własnych błędach :-)

16:10, sebastianluczak , Case study
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 stycznia 2007
Jak GW wyobraża sobie komunikację kryzysową...

W Gazecie Wyborczej zabawny tekst o "praniu reputacji", czyli o tym jak to podobno PR-owcy zarabiaja po kilkadziesiat tysiecy euro miesiecznie (!) za udzielanie dość glupawych i raczej malo skutecznyh rad firmom w kryzysie :-) Już widze po tym teksie tabuny nowych kandydatów do zawodu :-) Toż to - jesli wierzyć autorom - bardzo popłatny a do tego banalnie proste zajęcie! :-)

Próbka jakości i rzetelności tekstu: Jedna z porad dla firm w sytuacji kryzysowej - jeśli dzieje się coś złego dla firmy, należy... nagłośnić inna rzecz niekorzystną dla firmy! Bo to ponoć odwróci uwagę... Autorzy nie wyjaśniają co prawda, w jaki sposób potem odwrócić uwagę od tej nowej niekorzystnej informacji. Ale może po prostu należy nagłośnić kolejną niekorzystną informację? :-) Życzę powodzenia w przekonywaniu zarządów i prezesów! ;-D

Reszta tekstu w podobnym stylu i podobnej jakości...

16:07, sebastianluczak , Moim zdaniem
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 18 grudnia 2006
Blogowa ściema Sony

Kolejny blogowy oszust ujawniony!

Internet Starndard opisuje, jak zostalo ujawnione blogowe oszustwo Sony. Na blogu alliwantforxmasisapsp.com (nie klikaj, już zdjęty :-)) dwóch kolesi opisywało, jak to bardzo chcą dostać na gwiazdkę konsolę Sony PSP. Oczywiście zero jakiejkolwiek informacji, że blog jest powiązany z Sony.

Sytuacja bardzo podobna do poprzedniej głośnej wpadki z "flogiem" - czyli falszywym blogiem stworzonym przez agencje Edelman dla Wal-Mart.

I znów kłamstwo - na szczęście - miało krótkie nogi. Internauci wywęszyli, kto naprawdę za tym blogiem stoi.

Zadziwiające, jak ludzie nie umieją się uczyć na błędach innych :-( Wal-Mart ostro oberwał po swojej wpadce. Edelman - choć jest największą agencją PR świata i zajmuje baaaardzo silną pozycję w branży - został zawieszony w stowarzyszeniu marketingu szeptanego WOMMA. A Sony jak gdyby nigdy nic raźno kroczy tą samą drogą... Ech...

Polecam polskim "szeptajacym marketerom" ku przestrodze ;-)))

UPDATE:

Na youtube.com jest już komentujący wpadkę Sony filmik...

Ciekawe jak ta "promocja" przysłuży się Sony :-) Na razie nieco ponad 24 tys widzów...

    
UPDATE: Fajny tekst szczegółowo opisujący ten kejs znajdziecie na interaktywnie.com
12:11, sebastianluczak , Case study
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 listopada 2006
Eliza na pokładzie

Mamy w ekipie pierwszą kobietę! Witamy Elizę Misiecką :-)

23:39, sebastianluczak , O tym blogu
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 listopada 2006
Kolejny autor

Dołaczył do nas Adam Łaszyn. Ekipa robi się silna... :-)

00:04, sebastianluczak , O tym blogu
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2